Warto wiedzieć

Łódź i Lublin w TOP 10 najbardziej zakorkowanych miast świata. Dane są bezlitosne

Coraz częściej w polskich miastach kierowcy tracą więcej czasu za kierownicą niż mogłoby się wydawać. Najnowszy TomTom Traffic Index 2026 po raz kolejny potwierdza, że problem korków w Polsce nie tylko nie maleje, ale dramatycznie się pogłębia. Dane z 2025 roku pokazują, że kilka polskich aglomeracji należy do najbardziej zatłoczonych miejsc w Europie, a nawet na świecie.

TomTom Traffic Index – jak badane są korki

TomTom Traffic Index to coroczne, globalne badanie ruchu drogowego obejmujące ponad 500 miast w 62 krajach. Raport nie opiera się na ankietach — analizuje rzeczywiste dane GPS z nawigacji i urządzeń mobilnych, porównując czas przejazdu w godzinach szczytu z czasem przy płynnym ruchu. Wskaźnik poziomu zatłoczenia podawany jest jako procent wydłużenia przejazdu.

Przykład interpretacji:
Jeśli miasto ma 73% zatłoczenia, oznacza to, że przejazd, który mógłby zająć 20 minut przy pustych ulicach, w godzinach szczytu trwa aż około 35 minut.

Polska w światowej czołówce — rekordowe korki

W zestawieniu globalnym dwa polskie miasta znalazły się w ścisłej czołówce najbardziej zatłoczonych miejsc na świecie:

  • Łódź – 72,8% zatłoczenia (4. miejsce na świecie)
  • Lublin – 70,4% (6. miejsce na świecie)

To oznacza, że w tych miastach podróż w godzinach szczytu jest o ponad 70% dłuższa niż przy ruchu swobodnym. W praktyce realne spędzanie czasu za kierownicą często przekracza pół godziny nawet na krótkich trasach.

Warto zauważyć, że polskie miasta wyprzedziły pod względem korków wiele dużych metropolii Azji i Ameryki Łacińskiej, z którymi zwykle się ich nie porównuje.

Polska dominacja w Europie – aż sześć miast w top 10

Na liście najbardziej zakorkowanych miast Europy aż sześć znajduje się w Polsce. Oprócz Łodzi i Lublina, w czołówce pojawiają się:

  • Poznań (ok. 65%)
  • Wrocław (ok. 59%)
  • Bydgoszcz (ok. 59%)
  • Kraków (ok. 59%)

To nie tylko problem największych ośrodków, ale także miast średniej wielkości, w których codzienne korki stały się normą.

Ile godzin tracisz w korkach? Konkretne liczby

TomTom Traffic Index podaje również realną skalę strat czasu:

  • W Łodzi kierowcy tracą średnio około 135 godzin rocznie tylko z powodu korków.
  • W Lublinie to około 117 godzin rocznie.
  • W Poznaniu przeciętnie traci się 5 dni i 19 godzin w korkach.
  • We Wrocławiu to 5 dni i 18 godzin, a w Łodzi5 dni i 15 godzin.

To oznacza, że przeciętny mieszkaniec tych miast może spędzić nawet prawie tydzień swojego życia rocznie tylko na staniu w korkach, licząc czas odcinków, które normalnie dałoby się pokonać szybciej przy płynnym ruchu.

Różnica między poziomem zatłoczenia a czasem przejazdu

Warto zrozumieć dwie różne miary raportu:

  • Poziom zatłoczenia (%) — procentowe wydłużenie czasu przejazdu w godzinach szczytu.
  • Rzeczywisty czas jazdy — ile minut zajmuje wykonanie określonej trasy.

We Wrocławiu mimo niższego wskaźnika zatłoczenia niż w Łodzi, pokonanie 10 km zajmuje najwięcej czasu spośród polskich miast — ok. 30 minut. W Poznaniu to średnio 28 min i 2 sekundy, a w Łodzi 26 min 40 sek.

To pokazuje, że korki to nie tylko procenty, ale rzeczywiste i bolesne straty czasu.

Dlaczego korki w polskich miastach rosną

Nie dzieje się to przez przypadek. Główne czynniki to:

  • rozwój motoryzacji — coraz więcej aut w gospodarstwach domowych, także w średnich miastach;
  • niewystarczająca infrastruktura — wąskie ulice, ograniczona liczba obwodnic, brak spójnych tras tranzytowych;
  • organizacja ruchu — sygnalizacja świetlna, roboty drogowe i wydarzenia miejskie potrafią znacząco spowalniać przepływ ruchu;
  • urbanizacja i wypieranie transportu zbiorowego — kierowcy wybierają auto nawet na krótkie odcinki.

Ciekawostki z raportu

  • Polskie miasta w rankingu korków przewyższają wielu światowych gigantów ruchu, jak Bogota czy Bangkok, które w poprzednich latach dominowały listy najbardziej zatłoczonych miast.
  • Wskaźniki zatłoczenia pogorszyły się we wszystkich 12 polskich miastach objętych analizą w porównaniu z rokiem ubiegłym.
  • Odcinki miasta potrafią różnić się natężeniem korków nawet w ciągu dnia — np. zatory we Wrocławiu szczególnie nasilały się podczas dużych wydarzeń i w określone dni roku.

Co to oznacza dla kierowców

W praktyce dane TomTom Traffic Index 2026 pokazują, że:

  • codzienny dojazd do pracy może zająć nawet dwukrotnie więcej czasu, niż kierowcy by się spodziewali przy płynnym ruchu;
  • korki generują nie tylko straty czasu, ale też koszty paliwa, większe zużycie auta i stres kierowcy;
  • bez długofalowych inwestycji w infrastrukturę i alternatywy transportowe sytuacja raczej się pogłębi, niż poprawi.

Wnioski

TomTom Traffic Index 2026 to nie tylko statystyki — to sygnał alarmowy dla kierowców i decydentów. Polska nie jest już krajem z „umiarkowanymi korkami”. Dziś w wielu miastach problem zatłoczenia jest tak poważny, że realnie wpływa na jakość życia i gospodarczą efektywność codziennych dojazdów.

Źródła:

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *