Folia stretch beztubowa pozwala ograniczyć liczbę kartonowych tulei pozostających po pakowaniu palet i przesyłek. Nie każda rolka będzie jednak równie wydajna i wygodna w użyciu. Przed zakupem trzeba porównać masę samej folii, rozciągliwość, odporność na przebicie oraz zgodność z używanym dyspenserem.
Czym różni się folia stretch beztubowa?
Folia stretch beztubowa nie jest nawinięta na tradycyjną kartonową tuleję. Po zużyciu rolki nie pozostaje więc gruby rdzeń, który trzeba przechowywać i przekazywać do zagospodarowania. Może to mieć znaczenie w firmach zużywających codziennie dziesiątki rolek.
Brak tulei nie oznacza jednak automatycznie, że folia jest cieńsza albo wstępnie rozciągnięta. Na rynku występują zarówno standardowe folie beztubowe, jak i wersje prestretch, rozciągnięte częściowo już podczas produkcji. Folia wstępnie rozciągnięta wymaga od pracownika mniejszej siły i łatwiej pozwala utrzymać podobne naprężenie na kolejnych paletach.
Najczęściej wykorzystywanym materiałem jest LLDPE, czyli liniowy polietylen małej gęstości. Jego elastyczność i odporność na rozdarcie pozwalają połączyć kartony w jednostkę ładunkową oraz ograniczyć kontakt towaru z wilgocią, kurzem i zabrudzeniami. Folia nie zastępuje jednak prawidłowego ułożenia palety ani dodatkowych zabezpieczeń ciężkich ładunków.
Jak porównać parametry dwóch rolek?
Sama grubość podana w mikrometrach nie wystarcza. Cieńsza folia wysokiej jakości może być odporniejsza na przebicie niż grubszy, słabszy materiał. Firma powinna porównać kartę techniczną, a następnie sprawdzić folię na rzeczywistych paletach.
Przy zakupie zwróć uwagę na:
- szerokość folii;
- grubość w mikrometrach;
- masę netto samej folii;
- długość materiału na rolce;
- deklarowany poziom rozciągania;
- odporność na przebicie i rozdarcie;
- stronę klejącą oraz siłę przylegania;
- dopuszczony sposób aplikacji;
- liczbę rolek w opakowaniu zbiorczym.
Szczególnie ważna jest masa netto materiału. Dwie rolki wyglądające podobnie mogą zawierać inną liczbę metrów folii. Przy zwykłej rolce część masy podanej w ofercie może przypadać na kartonową tuleję, dlatego ceny nie należy porównywać wyłącznie za sztukę.
Znaczenie ma też zachowanie folii na narożnikach. Ładunek z wystającymi elementami, ostrymi krawędziami lub nieregularnymi kartonami może wymagać materiału o większej odporności na przebicie albo zastosowania kątowników ochronnych.
Ręczna czy maszynowa folia beztubowa?
Folia ręczna powinna pasować do używanego uchwytu lub dyspensera. Trzymanie beztubowej rolki bez odpowiedniego narzędzia może utrudniać kontrolę naprężenia, powodować nagrzewanie dłoni i zwiększać zmęczenie pracownika.
Przed zamówieniem większej partii sprawdź średnicę wewnętrzną rolki, jej szerokość i maksymalną masę obsługiwaną przez dyspenser. Warto też ocenić, czy materiał rozwija się równomiernie i nie skleja na krawędziach.
Folia maszynowa musi być dobrana do konkretnej owijarki. Liczą się między innymi sposób wstępnego rozciągania, zakres pracy wózka, średnica rolki i dopuszczalna siła naprężenia. Zastosowanie przypadkowej folii może powodować częste zerwania, niestabilne owinięcie i przestoje.
Nie każda firma potrzebuje maksymalnego rozciągnięcia. Przy lekkich, podatnych na zgniecenie kartonach zbyt duże naprężenie może odkształcać opakowania zamiast poprawiać stabilność palety.
Jak sprawdzić, czy folia naprawdę się opłaca?
Najlepszym wskaźnikiem nie jest cena jednej rolki, lecz koszt owinięcia pojedynczej palety. Należy uwzględnić zużycie materiału, czas pracy, liczbę zerwań oraz ilość uszkodzonych ładunków.
Przez kilka dni można zważyć rolkę przed i po pakowaniu oraz zapisać liczbę zabezpieczonych palet. Pozwoli to sprawdzić, ile gramów folii rzeczywiście zużywa firma na jedną jednostkę ładunkową.
Warto jednocześnie kontrolować stabilność palety. Zmniejszenie ilości folii nie jest oszczędnością, jeżeli kartony przesuwają się podczas hamowania, przeładunku lub transportu po nierównej nawierzchni.
Przed zmianą folii zamów kilka rolek testowych i wykorzystaj je na lekkich, ciężkich oraz nieregularnych paletach. Porównaj nie tylko zużycie materiału, lecz także czas pakowania, wygodę pracownika i stan ładunku po transporcie.
