menu
reklama
reklama

Podatek drogowy w Danii i inne kwestie związane z zakupem samochodu


ARTYKUŁ REDAKCYJNY

Kiedy wybieramy się do Danii jedynie w celach turystycznych to możemy się tam wybrać swoim samochodem.

reklama
reklama

Nie ma w tym nic złego, trzeba jednak liczyć się z tym, że duńska policja podchodzi do samochodów na obcych tablicach nieco podejrzliwie i częściej je kontroluje.

Jeśli więc planujemy podjąć pracę w Danii, lepiej nie używać samochodu na polskich tablicach rejestracyjnych, a wykorzystać inne możliwości. Do dyspozycji są zasadniczo dwie opcje, przerejestrowanie pojazdu na duńskie numery albo zakup samochodu w Danii i zarejestrowanie go w tamtejszym urzędzie. Osoby, które podchodzą do pracy w Danii poważnie i długofalowo, zwykle wybierają tą drugą opcję, ponieważ przerejestrowanie generuje bardzo wysokie koszty.

Kupujemy samochód w Danii
Chociaż Dania słynie z dobrze rozwiniętej komunikacji miejskiej to jednak posiadanie własnego środka transportu to duża oszczędność czasu. Kupno samochodu w Danii opiera się głównie na gazetach i portalach ogłoszeniowych. Warto znać chociaż podstawy duńskiego albo poprosić o pomoc kogoś, kto jest już w Danii jakiś czas. Po angielsku niewiele załatwimy, zwłaszcza na prowincji.

Na co zwrócić uwagę? Na to samo, co zawsze, czyli stan techniczny, przebieg, prawidłowość dokumentów itd. Warto też wybrać samochód, który ma niedawno opłacony syget (przegląd techniczny), bo to wydatek rzędu kilku tysięcy koron.

Decydując się na kupno samochodu w Danii musimy się liczyć z wydatkiem 4-5 tys. koron za kilkunastoletnie auto średniej klasy. Po transakcji mamy 14 dni na formalności, przerejestrowanie samochodu, ubezpieczenie itd. Musimy też pamiętać o formalności, której nie ma w Polsce, tj. zapłacie podatku drogowego. Podatek drogowy w Danii należy płacić co pół roku i wynosi 1300 koron duńskich. Koszt przerejestrowania to zaledwie 380 koron i trwa dosłownie 10 minut. Jedynym wyższym wydatkiem niż podatek drogowy w Danii jest ubezpieczenie, które jest tutaj bardzo drogie. Bez zniżek trzeba się liczyć się z wydatkiem rzędu 4,5-5 tys. koron.

 

Powrót do listy artykułów [KLIK]